Zakręcony belfer – Jak to się zaczęło…

Szósty dzień lutego 2014 roku. Nie pamiętam, jaka była wtedy pogoda, ale gdy patrzę na zdjęcie, zamieszczone na stronie, mam wrażenie, że było dość ponuro. Być może padał śnieg (niesamowite, to przecież wcale nie było tak dawno, a zima przypominała jeszcze wtedy zimę, nie dziwne, nieokreślone coś pomiędzy jesienią i wiosną). Dlaczego wracam myślami do…