Krok po kroku… ŚLADAMI HISTORII POLSKI – projekt historyczny w klasie 3

przez Post Gościnny
projekt historyczny w klasie 3

Dlaczego projekt? Bo kocham uczyć metodą projektu.

Jestem nauczycielką edukacji wczesnoszkolnej od 11 lat. Już w pierwszym roku mojej pracy podjęłam się wyzwania i zaczęłam tak projektować swoje lekcje, aby uczniowie uczyli się przez własne działanie i doświadczenia. Jednak to były tylko pojedyncze lekcje. Dziś, po wielu szkoleniach, ale też własnych próbach i błędach wiem więcej. Każdego roku nabieram nowych doświadczeń związanych z uczeniem, również metodą projektu.

W poniższym wpisie podzielę się moim najnowszym pomysłem na projekt historyczny w klasie 3., który miałam przyjemność przeprowadzić z moimi uczniami w listopadzie i grudniu 2020 roku. Opisuję tutaj krok po kroku i dzień po dniu, co robili moi uczniowie i jakie aktywności podejmowali oraz z jakich pomocy korzystałam. Wierzę, że mój pomysł na autorski projekt Śladami Historii Polski zainspiruje czytelników bloga NWS.

Dziecko uczy się w sposób naturalny, podejmując ważną dla niego w danej chwili działalność. Podobnie jest z nami. Podczas projektu dowiedziałam się nie tylko wiele ciekawostek historycznych, ale także w naturalny sposób nauczyłam się, jak planować i organizować lekcje metodą projektu, podczas zdalnego nauczania. Zapraszam do lektury.

· Przedstawienie uczniom: pomysłu, tematu i koncepcji projektu.

· Zapoznanie ich z celem projektu oraz udostepnienie im NACOBEZU (Kryteriów sukcesu).

· Utworzenie pokoi do współpracy w Classroom.

CEL PROJEKTU: Zapoznanie uczniów z faktami historycznymi oraz kształtowanie umiejętności współpracy w warunkach zdalnej edukacji.

DO DZIECI: PYTANIE KLUCZOWE: Dlaczego ważne jest poznawanie dawnych dziejów swojego kraju?

OBWIESZCZENIE:

Niniejszym ogłaszam, co Was czeka, podczas średniowiecznej wyprawy?

W programie między innymi:

– Fakty historyczne o Polsce

– Budowanie zamków

– Praca w pokojach królewskich z podziałem na grupy

– Zostanie królem lub królową

– Pasowanie na rycerza i turniej rycerski

– Nauka gry w szachy

– Szyfry i kody

– Nauka pisania alfabetu ozdobnego

– Tworzenie Własnej Kroniki

ZAPRASZAM DO ŚREDNIOWIECZNEJ ZABAWY!

DZIEŃ 1.

Projekt rozpoczął się wesołym i niespodziewanym akcentem, a mianowicie – tańcem do piosenki z bajki “Kraina lodu”, co rozbawiło niektórych chłopców. Najważniejsze jednak, że rozbudziło wszystkich. Po takiej rozgrzewce, zabraliśmy się do działania. Zaproponowałam uczniom znane im doskonale dyktando graficzne, rozwiązaniem którego były kontury zamku. Dzieci od razu zorientowały się, co będzie tematem dzisiejszych lekcji.

Kontynuując matematykę ćwiczyliśmy mnożenie, dodawanie, dzielenie i znajomość figur geometrycznych. Zadaniem dzieci było obliczyć liczbę wszystkich kratek w powstałej figurze, czyli zamku. To zadanie wymagało nie tylko znajomości obliczania podstawowych działań arytmetycznych, ale także dużej cierpliwości i uważności.

Przystąpiliśmy do kolejnego zadania. Pytaniem kluczowym owej lekcji było: Dlaczego ważne jest poznawanie historii własnego kraju?

Po ostatnim spotkaniu z lekturą “Asiunia” – J. Papuzińskiej, dzieci doskonale wypowiadały się na temat historii. Nawiązywały do wojen oraz do tego, że warto znać historię, aby móc wyciągać wnioski z popełnionych błędów. Mówiły o patriotyzmie i o tym, że warto znać historię swojego kraju, aby móc przekazywać jego dzieje – kolejnym pokoleniom.

Następne zadanie polegało na rysowaniu zamku w zeszytach, na podstawie czytanego przeze mnie tekstu. Dzieci z uwagą przysłuchiwały się wszystkim szczegółom. 

Dowiedziały się również, jakie funkcje pełnili ludzie, mieszkający w zamkach. Kasztelan, szambelan czy ochmistrz, to dla nich teraz już znane terminy. Wyjaśnienia tych słów zanotowały w swoich zeszytach.

Aby jeszcze bardziej przybliżyć im cechy charakterystyczne zamku oraz życie ludzi w średniowieczu, udostępniłam im krótki film, do którego zadawałam pytania, a one odpowiadały na najdrobniejsze szczegóły. Jestem pod wrażeniem, jak bardzo potrafią się skupić i zapamiętać każdy fragment czytanego tekstu oraz oglądanego filmu. Jeśli dziecko jest zaciekawione, to z wielką uważnością pracuje podczas lekcji i chętnie podejmuje działania. Dlatego…

Po tak szczegółowo omówionym temacie zamków, mogliśmy przystąpić do ich wykonania. Przez kolejne dwie godziny lekcyjne, uczniowie pracowali nad konstrukcją swoich zamków. Wcześniej prosiłam, aby przygotowali sobie niezbędne materiały. Np. kartony, rolki po papierze czy klocki. Każdy budował zamek taki, jaki sobie wyobrażał. Podczas pracy byłam cały czas z nimi i widziałam ich efekty oraz entuzjazm. Sama byłam podekscytowana i żałowałam tego, że nie mogłam tworzyć tych zamków z nimi w klasie.

Niesamowite było to, że nawet po tak intensywnych zajęciach, gdy została nam jeszcze godzina pracy, dzieci wróciły przed ekrany swoich komputerów i w dalszym ciągu były gotowe do podejmowania nowych wyzwań. To utwierdza mnie w przekonaniu, że dzieciom energia nigdy się nie kończy.

Ostatnie wyzwanie polegało na tym, aby w aplikacji genial.ly, zbudowały swój zamek. Dzięki wspaniałej Agnieszka Halicka mogli utworzyć znów swoje zamki, ale tym razem w nowej aplikacji.

W każdym zadaniu widzę możliwości do uczenia się. Dlatego poprosiłam uczniów, aby budując swoje zamki w genially, skupiły się na tym, jaką treść zadania matematycznego mogą utworzyć dla swoich kolegów. Dostali na to zadanie kolejne 5 minut.

I tym sposobem ćwiczyli:

– układanie zdań,

– ortografię,

– interpunkcję,

– zadawanie pytań do treści zadania,

– logiczne myślenie oraz….

– rozwiązywanie zadań z treścią.

Czuli się przy tym bardzo ważni i kompetentni.

Podczas tego wyzwania każdy, kto udostępnił i czytał swoje zadanie nazywany był przeze mnie KASZTELANEM. Aby podkreślić i lepiej zapamiętać jego funkcję, jaką pełnił w zamku.

To był bardzo intensywny dzień, ale uważam, że jednocześnie bardzo efektywny i efektowny.

Jestem dumna z moich małych KASZTELANÓW.

“Opracowałem patent, jak zrobić most zwodzony!” – To zdanie Adasia – mojego ucznia obrazuje, czego uczyli się uczniowie podczas budowania swoich zamkówe

projekt historyczny w klasie 3

DZIEŃ 2.

“Pani Asiu. Nadgryzłem jabłko. Czy może być takie dla króla?” – Fabian.

Pierwszego dnia było dużo wiedzy o zamkach, szczególnie o ich budowie. Dlatego tego dnia zadałam uczniom pytanie, czy… “Zamek to jest to samo, co pałac i czy można używać tych terminów zamiennie?”

Zanim przeszłam do czytania różnic między zamkiem a pałacem, rozmawialiśmy na temat tego, w jaki sposób można notować długie wypowiedzi innej osoby. Moi uczniowie są obecnie w 3. klasie i już za rok zmierzą się z materiałem dydaktycznym z wielu dziedzin, który będzie dla nich obszerny i czasami trudny do opanowania, szczególnie na początku. Chcąc przygotować ich przede wszystkim do umiejętności uczenia się, przez wszystkie wspólnie spędzone lata uczyłam ich różnych technik zapamiętywania oraz notatek wizualnych. Doskonale techniki uczenia się prezentuje @Danuta Kitowska w swoim kursie „Jak się uczyć i nauczyć tego innych?”.

Link do kursu: https://kursy.nauczycielwsieci.pl/product/jak-uczyc-uczenia-sie-i-nauczyc-tego-innych/

Przygotowałam dla nich trudne wyzwanie. Mieli krótko zapisać swoją notatkę dotyczącą różnic między zamkiem a pałacem. Zrobili to oczywiście w dowolny sposób, co na pewno miało wpływ na zapamiętanie nowych wiadomości. Niektórzy notowali liniowo, ale byli też tacy, którzy wykorzystali nabyte umiejętności wizualną metodą.

Po dogłębnym przeanalizowaniu charakterystycznych cech, wspomnianych wcześniej budowli, przeszliśmy do najprzyjemniejszego elementu dzisiejszych lekcji. Tego dnia każdy uczeń został królem i królową w swoich zamkach. Już podczas przerwy szukali koców na peleryny, zdobili swój tron i tworzyli berła, aby podczas lekcji skupić się na wykonaniu najważniejszego atrybutu króla, czyli – korony. Ponieważ konstruktywistyczne podejście do nauczania jest tym, które praktykuję na co dzień, nie obyło się bez pytań matematycznych związanych z wykonaniem korony.

Wcześniej szczegółowo omówiliśmy insygnia królewskie oraz to, w której ręce królowie i królowe powinni trzymać je podczas koronacji. Najtrudniejszym zadaniem jednak okazało się zapamiętanie nowego wyrazu REGALIA. Ostatecznie powtarzając wielokrotnie wszystkie nowe wyrazy podczas wykonywanych prac, przyswoili sobie również te najtrudniejsze. Były również ćwiczenia, tańce i jedzenie jabłek. Bo… „Przecież król musi być zdrowy, żeby mógł zarządzać swoimi podwładnymi”.

Wspaniałe jest to, że również podczas przerw uczniowie wcielali się w różne postacie historyczne i prezentowali swoje prace. Z największą przyjemnością przyglądałam się ich swobodnym zabawom we własnych pokojach. Niby osobno, a jednak razem.

Na koniec podziękowałam moim uczniom za to, że tak wspaniale pracują i że ich zaangażowanie przewyższa moje najśmielsze oczekiwania.

DZIEŃ 3.

„Ludzie pracujący razem jako jedna grupa potrafią dokonać rzeczy, których osiągnięcie nie śniło się nikomu z osobna” – Franklin Delano Roosevelt. Te ważne dla mnie słowa, w tym dniu zamieniłam w czyny moich wychowanków. Kolejny dzień projektu Śladami Historii Polski utwierdził mnie w przekonaniu, że gdy uwierzymy w człowieka i damy mu przestrzeń do rozwoju oraz wykażemy empatię do niego, nastąpi wyjątkowy jego rozwój. Coś niesamowitego dzieje się, gdy WSPÓŁPRACA przebiega tak, jak powinna, tzn.

– Gdy wszyscy w zespole mają wspólny cel, który został wcześniej przedstawiony…

– Gdy zespół wie, co ma robić…

– Gdy zespół jest zaangażowany…

– Gdy w zespole panuje szacunek i kultura…

– Gdy uczestnicy sobie wzajemnie pomagają…

– Gdy zespół wie, po czym pozna osiągnięty cel…

– Gdy zespół ma stworzone odpowiednie warunki do pracy…

– Gdy zespół ma tutora, na którego może liczyć.

Co zatem wydarzyło się tego dnia?

Celem lekcji było poznanie wybranych władców Polski i nauczenie się pracy grupach, w warunkach zdalnego nauczania. Już na początku lekcji podzieliłam dzieci na zespoły, tworząc odpowiednie pokoje w Classroom. Każdy uczestnik miał tam dostęp do instrukcji oraz link do współpracy. Wybrana osoba z zespołu miała utworzyć plik w Jamboard i udostępnić go pozostałym jego członkom. Dzięki temu, w jednym pliku mogli pracować wszyscy uczestnicy danej grupy. Te dzieci mają zaledwie 9 lat, dlatego na początku było trudno, ponieważ dzieci obawiały się, że nie dołączą do danego spotkania. Ale już po 5 minutach wszyscy pracowali w swoich zespołach, tworząc wspólną prezentację o wybranym królu Polski. Poczułam namiastkę pracy w klasie, tak jak wtedy, gdy dzieci pracowały przy swoich stoliczkach, a ja podchodząc do nich mogłam słuchać i przyglądać się pracy, jaką wykonują, dając jednocześnie informację zwrotną każdemu z nich. Gdy tak chodziłam między pokojami, widziałam spokój i olbrzymie zaangażowanie. Dzieci miały stworzone warunki i przestrzeń do uczenia się oraz do współpracy, co było głównym celem dzisiejszych lekcji. Na to zadanie przeznaczyłam 2 godziny lekcyjne, ale niektóre dzieci nie wychodziły z pokoi również podczas przerwy oraz po zakończeniu wszystkich lekcji. Ich motywacja do pracy była niesamowita. Mogły również ze sobą dyskutować w mniej licznych grupach, co bardzo sobie później chwalili. Okazało się, że nawet tworzyli quizy w aplikacji genially, którą wcześniej poznali dzięki szkoleniu z Agnieszka Halicka. Doskonale przeszkoleni, szybko zaczęli tworzyć własne materiały, dlatego tak bardzo polecam kurs „Genially od podstaw” autorstwa Agnieszki. Link do kursu https://kursy.nauczycielwsieci.pl/product/genially/

Podsumowując ten dzień chcę podkreślić, że praca zespołowa zaczyna się od ZAUFANIA. Na wielu płaszczyznach.

DZIEŃ 4.

Tego dnia uczniowie prezentowali swoje prace i rozwiązywali quizy, które wcześniej sami przygotowali.

Był to trudny dzień projektu, bo wymagał od dzieci wiele umiejętności i ODWAGI podczas prezentacji swoich prac. Skupienie i jednocześnie notowanie ustalonych faktów historycznych oraz rozwiązywanie quizów, które samodzielnie wcześniej przygotowali.

Ode mnie wymagało to również dużego skupienia i uważności. Moim zadaniem było udzielić informacji zwrotnej, którą uczniowie otrzymywali natychmiast po zaprezentowaniu swoich prac. Mamy taką zasadę, że jeśli ktoś z rówieśników ma uwagi lub swoje sugestie, również może się wypowiedzieć a temat prezentowanych prac. Dzięki temu doskonalą formę wypowiedzi ustnych oraz uczą się, jak udzielać konstruktywnej krytyki. Najczęściej jednak z ich ust padają pochwały i zachwyt, co świadczy o znakomitych relacjach między nimi. Po takiej informacji zwrotnej twórcy mogli poprawić drobne błędy od razu po skończonej prezentacji. Każda drużyna dostała też brawa, które niewątpliwie należały się wszystkim dzieciom. Na koniec samodzielnie rozwiązywali historyczne zadania matematyczne.

Poniżej link do wybranego quizu, którego autorem jest mój uczeń – Antoś. https://view.genial.ly/…/learning-experience-challenges...

DZIEŃ 5.

Rycerze i TURNIEJ RYCERSKI, to motywy przewodnie lekcji tego dnia. Co się wydarzyło?

Uczniowie pracowali z tekstem i tworzyli notatki własne o rycerzach. Mogli robić je dowolnym sposobem, czyli takim, który najbardziej im odpowiadał. Ponieważ moi uczniowie uczyli się już wizualnego myślenia, wiedzieli doskonale, jak można zastąpić wyrazy obrazem. Genialnie pokazuje to również @Mateusz Łysek w swoim kursie „Sketchnoting w szkole – kurs podstawowy”, do którego link podaję poniżej: https://kursy.nauczycielwsieci.pl/product/sketchnoting/

Następnie korzystając z przygotowanych notatek opowiadali o rycerzach. Dzięki temu, że nie są oceniani i nie boją się oceny rówieśników, chętnie wypowiadają się, nawet popełniając wiele błędów. Są w procesie uczenia się i wiedzą, że mają do tego prawo. Dla mnie była to forma sprawdzenia ich wiedzy i umiejętności, a dla nich zwykła wypowiedź. Omawiając cechy rycerzy oraz dokładnie opisując elementy zbroi i broni używanej w średniowieczu widziałam, ile uczniowie zapamiętali z lekcji. Praca z tekstem jest równie ważna, dlatego w tym dniu mogli kształcić czytanie ze zrozumieniem i umiejętność odpowiadania na pytania na podstawie przeczytanego tekstu.

Jednym z wewnętrznych motywatorów dzieci jest zabawa. Wywołując pozytywne emocje podczas lekcji, możemy zdziałać cuda. I tak, wykorzystując potencjał uczniów do kreatywnego tworzenia własnych zbroi, zdziałałam średniowieczne cuda. Akcja była szybka. Tu i teraz. Bez wcześniej przygotowanych materiałów. Każdy uczeń w przeciągu 20 minut został średniowiecznym rycerzem z tarczą i mieczem. Podczas takich lekcji ja również wciągam się w zabawę, co sprawia, że nasze relacje się pogłębiają. Uczniowie widzą nauczyciela, który potrafi się bawić w takim samym stopniu, jak oni. Wywołuje to nie tylko uśmiech na ich twarzach, ale przede wszystkim swoim zachowaniem zachęcam wszystkie dzieci do zabawy, nawet te nieśmiałe.

Aby wykorzystać fantastycznie przygotowane stroje i atrybuty średniowiecznych rycerzy, przeprowadziłam zabawę ruchową, czyli TURNIEJ RYCERSKI. NA wcześniej przygotowanym specjalnym papierze, napisałam zadania, jakie każdy rycerz powinien wykonać, aby wygrał taki turniej. Ponieważ wiele mówiliśmy o szlachetności rycerzy, jedno z zadań dotyczyło wykonania dobrego uczynku. I to wywołało najwięcej emocji. Dzieci pobiegły do rodziców lub do opiekunów, aby ich przytulić i powiedzieć miłe słowa. Niektórzy pisali kartki dla rodziców, których akurat nie było w domu, a jeszcze inni mówili i pisali miłe słowa do swoich kolegów i koleżanek. I znów szybka pozytywna akcja, wywołała szybką pozytywną reakcję. Często jest tak, że to dzieci projektują lekcję, bo nie wiem, co dokładnie wydarzy się w każdej minucie dnia. I tak właśnie się stało ze sponatniczną inscenizacją po turnieju. Dzieci potrzebowały zwykłej zabawy. Gdybyśmy byli w klasie, na pewno mogłyby się wspólnie pobawić, ale tutaj dostali chociaż namiastkę tego, co w naszej Sali lekcyjnej. Walczyły z poduszkami i miśkami, broniąc kobiet i dzieci przed wrogiem. Wykrzykiwały przy tym nowo poznane wyrazy. To właśnie w swobodnej zabawie wybrzmiało, jak wiele zostało im w głowach. Oblężenie, kasztelan, kopia czy regalia to dla nich już powszechne słownictwo.

Na koniec, aby uspokoić emocje, rozmawialiśmy o tym, czy zawsze trzeba walczyć, żeby osiągnąć cel.

Wyjaśniliśmy nowe terminy: kompromis i konsensus.

Taki dzień to zdecydowanie EKSPLOZJA KREATYWNOŚCI, zarówno dla dzieci, jak i dla nauczyciela. Dlatego tak bardzo kocham uczenie metodą projektu.

DZIEŃ 6.

Szachy to jedna z najstarszych gier, która mimo upływu kolejnych wieków, cieszy się niesłabnącą popularnością. W średniowieczu pokochali ją królowie, stąd szachy są nazywane królewską grą. Jednak nie tylko ze względu na jedną z figur, ale także z powodu wielu koronowanych głów, które w nią grywały. W szachy grali również duchowni i rycerze. Podczas naszych średniowiecznych lekcji byliśmy już królami i rycerzami, dlatego chciałam przybliżyć dzieciom właśnie tę grę.

Gry w szachy nauczył mnie mój cudowny Tata. Podobnie jest z moimi uczniami. Wielu z nich podczas lekcji mówiło, że mieli okazję już grać właśnie z tatą lub z dziadkiem. Ta gra po prostu łączy pokolenia i nigdy się nie nudzi. Aby lekcja była profesjonalnie przeprowadzona, zaprosiłam na lekcję gościa, który opowiedział o zaletach oraz podstawowych zasadach gry w szachy. Wieloletni szachowy gracz – Tomasz Pintal, wprowadził moich uczniów w tajniki tej strategicznej gry, by na końcu każdy mógł zagrać swoją własną partię online.

– Jaki ma zasięg wieża i na które pola może pójść?

– Co to są diagonale i ile pól liczy szachownica?

– W co się może zmienić pionek, gdy dojdzie do końca szachownicy?

To tylko wybrane pytania, na które pan Tomek odpowiadał dzieciom. Podczas dwóch lekcji, niemalże z prędkością światła, moi uczniowie ukończyli pierwszy poziom kursu szachowego. Tomek określił ich jako zdolnych, młodych ludzi z potencjałem. Ale to było wyzwanie również dla niego. Koordynować grę w szachy 22 osób w jednym czasie, to dopiero jest wyzwanie!

Po skończonych lekcjach uczniowie grali w szachy i robią to do dziś w formie online, korzystając ze strony, którą polecił Tomasz Pintal, czyli https://lichess.org/

DZIEŃ 8.

Szyfrowanie i deszyfrowanie, to „najlepsza zabawa na świecie”. Propozycje zabaw z szyframi, które pokazałam uczniom tak bardzo im się spodobały, że nie chcieli kończyć zajęć.

Zaczęliśmy od omówienia kodu ENIGMY i od znaczenia tego słowa. Dlaczego akurat szyfry w projekcie? Podczas omawiania ostatniej lektury „Asiunia” – J. Papuzińskiej wiele razy mówiliśmy o konspiracji i o tym, w jaki sposób komunikowano się, aby ukryć tajne informacje. Już w średniowieczu wynaleziono np. matrycę szyfrującą, używaną do kodowania będącego rodzajem steganografii.

Idealnym połączeniem wydało mi się wprowadzenie jednego z najpopularniejszych szyfrów, a mianowicie szyfru Cezara, w którym każda litera tekstu jawnego zastępowana była literą oddaloną o pewną ustaloną liczbę pozycji w alfabecie. Szyfr ten został nazwany na cześć Juliusza Cezara, który używał go, z przesunięciem o 3, do komunikacji podczas kampanii wojskowych.

Innym szyfrem, który poznali moi uczniowie był szyfr „Czekoladka”, wykorzystywany często w harcerstwie.

Kolejny to Alfabet Morse’a, dzięki któremu mogli bezkarnie pobawić się lampką lub latarką i przesłać zakodowaną wiadomość do mnie lub do rówieśników. Zaczęliśmy od najprostszego odczytu, czyli sygnału SOS, aby skończyć nawet na całym zdaniu.

Ostatnią propozycją kodu był doskonale wszystkim znany kod QR. Ogromne emocje u dzieci wywołał fakt, że tego dnia nauczą się w ten sposób kodować swoje informacje. Celowo ten kod zostawiłam na koniec, ponieważ wbrew pozorom jest najłatwiejszy do obsługi. To dzięki technologii i kompetencjom cyfrowym możemy w bardzo prosty i szybki sposób korzystać z niego, bez żadnych ograniczeń. Link do generowania kodu QR: https://www.qr-online.pl/index.php#qr_text_tbut Link do generowania wybranych szyfrów: https://crypto.interactive-maths.com/pigpen-cipher.html

DZIEŃ 8.

Ten dzień przeznaczyłam na naukę kaligrafii artystycznej, która została wykorzystana w dalszej części projektu. W średniowieczu nie tylko inaczej brzmiał język polski, ale również litery naszego alfabetu często nie przypominały obecnych. Przenosząc dzieci do czasów średniowiecza, chciałam dać im namiastkę tej epoki z wielu dziedzin. Zdaję sobie sprawę, że mogłabym tak pracować nawet cały rok, bo jest jeszcze wiele tematów, których nie poruszyliśmy, ale jestem przekonana, że włączając ich w wiele opisywanych wcześniej aktywnych działań, dałam im możliwość poczuć się chociaż przez chwilę jak w tamtych czasach.

Poprosiłam dzieci, aby przygotowały do pisania pióra lub czarne cienkopisy, które miały je imitować. Skorzystałam z pomocy osób, które się tym pasjonują i udostępniłam ekran z filmem na kanale YouTube. Małymi kroczkami dzieci zaczęły pisać piękny alfabet, dekorując czyste kartki własnym pismem.

To był dzień przygotowań do najważniejszego dnia projektu, czyli tworzenia kroniki z projektu. Po wyczerpująco przekazanym materiale na temat kroniki, mogliśmy przystąpić do działania.

DZIEŃ 9.

Tworzenie kroniki i czas podsumowań. Dzień wcześniej szczegółowo omawialiśmy kronikę, czyli gatunek literacki, który charakteryzuje się chronologicznie zapisanymi faktami np. z życia ludzi lub z dziejów państwa. Zaproponowałam dzieciom stworzenie własnego, podobnego dzieła, opartego na faktach z wydarzeń naszego projektu. Otrzymali kryteria sukcesu, które pomogły im w osiągnięciu zamierzonego celu. KRONIKA projektu ŚLADAMI HISTORII POLSKI – to zaplanowane i w 100% zrealizowane działanie moich uczniów.

Są już w 3. klasie, dlatego ważne jest, by sami potrafili sobie ZAPLANOWAĆ pracę, którą mają do zrealizowania. Sami też powinni ją wykonać i zaprezentować. Celem wykonania kroniki było nie tylko podsumowanie wszystkich dni projektu, ale także poznanie nowego gatunku literackiego i umiejętność chronologicznego zapisywania wydarzeń. Dzięki takiej propozycji zadania, dzieci uczyły się ważnych KOMPETENCJI, m.in.

– PLANOWANIA

– ODPOWIEDZIALNOŚCI

– SAMODZIELNOŚCI

– KREATYWNOŚCI

– KRYTYCZNEGO MYŚLENIA

– ANALIZOWANIA

– KORZYSTANIA Z RÓŻNYCH ŹRÓDEŁ INFORMACJI

– UWAŻNOŚCI

– i innych.

To, czego się nauczyły przez cały okres trwania projektu, na pewno zostanie z nimi na długo. Jednak dla mnie ważne było to, aby zachęcić ich do nauki historii, która przysparza wiele trudności w uczeniu się uczniom w klasach starszych.

WSKAZÓWKA!

Jeśli zaangażujemy dzieci w działanie, damy im autonomię, wyznaczamy cel i uwierzymy w ich możliwości, to sprawimy, że będą głodni wiedzy i ciekawi świata. Dostaną coś więcej od nauczyciela, niż tylko suche fakty. Otrzymają cenny dar, jakim jest umiejętność samodzielnego uczenia się w pełnej kulturze i szacunku. Przy wspaniałych relacjach i radości.

Dzień 10.

Prezentacje własnych kronik przez uczniów oraz refleksje po całym projekcie.

Kronika byłą formą podsumowania całego projektu. Dzieci miały możliwość prezentacji swoich prac, ale również wniosków i refleksji. Na tę część projektu przeznaczyliśmy aż 3 godziny lekcyjne. Było warto. Zobaczyć i usłyszeć to, co dzieciom podobało się najbardziej oraz to, co było dla nich największym wyzwaniem to dla mnie drogowskaz do dalszej pracy z nimi. Również ja pochyliłam się nad refleksją i wnioskami, aby w przyszłości móc powtórzyć lub udoskonalić pewne działania.

Najważniejszym wnioskiem, jaki wyciągnęłam z tej niebywałej i długiej lekcji – również dla mnie, jest to, że dzięki wspaniałym relacjom, współpracy z rodzicami, kulturze i dzielenie się szacunkiem, w każdych warunkach można uczyć się i pracować z przyjemnością. Tak właśnie było podczas tego projektu. Wiedza, umiejętności cyfrowe i wszelkie kompetencje, jakie nabyli moi uczniowie podczas tych lekcji zostaną z nimi na długo, ale na zawsze na pewno pozostaną wspomnienia i radość, które doświadczyli, zarówno oni, jak i ja. Jestem dumna nie tylko z moich uczniów, ale również z siebie. Zrobiliśmy to RAZEM, bo bardzo się lubimy. Czuję RADOŚĆ, WDZIĘCZNOŚC i SATYSFAKCJĘ! Jeden z uczniów w swojej kronice napisał…

“… nauka pod kierunkiem czcigodnej damy Joanny Hofman nie jest zwyczajna” i ja się z tego cieszę, bo dzięki temu moi uczniowie też nie będą zwyczajni.

Refleksja…

Podczas projektu każdy znalazł coś dla siebie. Jedni tworzyli kronikę, inni bawili się w walki rycerzy. Jeszcze inni konstruowali z ogromną dokładnością zamki i zwodzone mosty, a jeszcze inni zamienili się w koronowane głowy naszego Państwa. Szachy, czyli średniowieczna gra została z niektórymi uczniami do dziś, z czego jestem bardzo dumna. Była współpraca, wzajemna pomoc i umiejętność uczenia się od siebie. Dzieci nie tylko rozwiązywały zadania matematyczne, ale miały możliwość również je tworzyć. Pismo artystyczne zachwyciło niejednego ucznia, a szyfrowanie przekształciło się w doskonałą zabawę, również z rodzeństwem moich uczniów.

Myślę, że zaprezentowany przeze mnie projekt dostatecznie ukazał zalety uczenia tą metodą, również podczas lekcji online. Najbardziej lubię projekty za to, że każdy jest inny. Wyjątkowy i niepowtarzalny, tak jak my – ludzie.

Poniżej dzielę się własną kolekcją w aplikacji Wakelet, która stworzona została stricte pod projekt Śladami Historii Polski. Link do Wakeleta.

Jeśli podoba Ci się to, co tworzę, zachęcam do skorzystania z mojego kursu „Jak efektywnie uczyć matematyki w klasach 1-3?”, który przygotowałam w szczególny sposób. Podczas 4 godzin nagrań daję nie tylko wskazówki metodyczne do prowadzenia lekcji, ale również pokazuję filmy z konkretnych moich lekcji. Więcej o kursie można przeczytać na stronie Nauczyciel w Sieci, a poniższy link przekieruje od razu do kursu.

https://kursy.nauczycielwsieci.pl/product/jak-efektywnie-uczyc-matematyki-w-klasach-1-3/

Dziękuję, że byliście ze mną do końca!

Opracowanie: Joanna Hofman

Joanna Hofman – Dyplomowana nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej w ZSP nr 9 w Poznaniu. Pasjonatka pracy metodą projektów i wykorzystywania nowych technologii do uczenia się. Absolwentka Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu oraz WSZ Kadry dla Europy w Poznaniu. Współtworzy kanał edukacyjny EDUmaMY na YouTube, Fanpage na FB o tej samej nazwie oraz grupę Odjazdowa klasa – edukacja wczesnoszkolna. Prowadzi swojego bloga www.joannahofman.pl. Certyfikowany Microsoft Innovative Educator Expert. Laureatka konkursu Microsoft TechPill Challenge 2019. Należy do grupy Superbelfrów RP oraz do grupy NWS – Nauczycieli W Sieci. Ambasadorka Wiosny Edukacji. Facylitator Design Thinking. Współpracuje z dr Marzeną Żylińską i organizacją Budzącej Się Szkoły oraz z Fundacją Plan Daltoński, działając w duchu trzech daltońskich filarów – samodzielności, odpowiedzialności i współpracy. Jest autorką kursu online „Jak efektywnie uczyć matematyki w klasach 1-3?”. Współtworzy Charytatywny Międzynarodowy Projekt Uczymy polskiego dzieci z Ukrainy. Trenerka warsztatów dla dzieci, młodzieży i dorosłych w zakresie efektywnej nauki i twórczego myślenia. Autorka wielu projektów, programów autorskich i innowacji pedagogicznych oraz rozdziału podręcznika akademickiego UAM dot. Metod kształtowania kompetencji matematycznych. Współautorka zadań matematycznych do najnowszej książki Marzeny Żylińskiej z serii Piernikowa Wyspa. Jej publikacje można przeczytać między innymi na blogach SBRP, NWS oraz w kwartalnikach „Inspiracje Daltońskie”. Na portalu Onet.pl, stronie Gazety Wyborczej oraz w radiu VOX FM, dzieliła się swoim doświadczeniem na temat zdalnej edukacji. Ekspert w zakresie mediacji rówieśniczych i relacji z rodzicami. Absolwentka kursów Montessori