studium przypadku

Wielu uczniów trudności w nauce kwituje stwierdzeniem: “nie umiem się uczyć” –  i być może mają rację. A przecież można ich tego nauczyć! Bardzo ważne jest to aby w szkołach upowszechniać techniki uczenia się i sprawiać aby uczenie się było bardziej efektywne.

Swoimi pomysłami na radzenie sobie z trudnościami w uczeniu się podzieliłam się w webinarze pod tytułem “Nie umiem się uczyć – pogotowie nauczycielskie”. Nagranie z tego webinaru jest dostępne tutaj, ale najważniejsze informacje z webinaru znajdziesz też w tym poście.

Często w szkole słyszymy od uczniów, że nie umieją się uczyć. Na dodatek nauczyciele nie do końca wiedzą jak mają sobie z tym uczniowskim problemem poradzić. Najgorsze, że w szkole zauważa się nie tylko brak umiejętności efektywnego uczenia się, ale też bywa, że sam problem jest marginalizowany i niedoceniany. Czasami nauczyciele podejmują jakieś działania w postaci pogadanek, czy pojedynczych lekcji poświęconych zasadom, czy technikom uczenia się. W szkole jednak potrzebna jest nauczycielowi przemyślana strategia i to na poziomie indywidualnym, ale też całego zespołu klasowego.

Poniższe analizy konkretnych sytuacji opisują niektóre problemy z uczeniem się, dając także odpowiedź jak można im zaradzić.

Doskonałym studium przypadku może być typowa szkolna sytuacja:

Nauczyciel trzyma w ręku sprawdzian ucznia (z jedynką) i mówi do ucznia:

obrazek1

Bardzo ciekawa diagnostycznie okazuje się analiza tego, jaki cel miał komunikat, który nauczyciel skierował do ucznia:

  1. Czy było to przekazanie informacji o wyniku sprawdzianu lub stanie wiedzy ucznia?
  2. Czy wyrażenie troski – co będzie dalej?
  3. Czy też może przekazanie informacji jakie można zaproponować dalsze postępowanie aby rozwiązać problem?

Niestety, aby dać twierdzącą odpowiedź na którekolwiek z powyższych pytań należałoby je przeredagować. Najlepiej tak, aby kończyły się pytaniem z czego wynika uczniowski problem. Na przykład: “Jasiek, wygląda na to , że Ty nie umiesz tego zagadnienia. Powiedz mi co się dzieje?”

Poniżej opisałam trzy sytuacje, w których pojawiły się różne odpowiedzi na to samo pytanie, do których zaproponowałam propozycje rozwiązań.

Konkretna trudność 

studium1

Trudność: Tego jest tak dużo, nie wiem jak się do tego zabrać. Na pewno i tak nie dam rady.”

Jak taki problem rozwiązać? 

strategie indywidualne

W sytuacji gdy ucznia przeraża ogrom treści z którymi ma się zmierzyć, koniecznie pokaż mu, że skuteczne tu może być tylko uczenie się małych porcji treści. Często mówi się metaforycznie “zjedz tego słonia po kawałku” zachęcając do podzielenia materiału na małe części i uczenia się ich w określonej kolejności.
Aby taki sposób zadziałał w szkole, warto udowodnić uczniowi, że taki patent po prostu działa. 

Jak wykorzystałam to w praktyce?

Uczniowie pierwszej klasy liceum ogólnokształcącego na lekcjach chemii powinni już swobodnie poruszać się w obszarze systematyki związków nieorganicznych. Czyli zapisywać poprawnie wzory i równania reakcji otrzymywania tlenków, wodorotlenków, kwasów i soli. Niestety zazwyczaj ta chemiczna baza wymaga solidnej powtórki, a często wręcz nauczenia się tych zagadnień na nowo. 

I tutaj można było “iść” ścieżką indywidualną i zaproponować uczniowi z takimi deficytami wspólną pracę w oparciu o tzw. kartę zaliczeń, czyli taki swoisty kontrakt połączony z harmonogramem działań. 

karta

W czwartej kolumnie wcale nie musi być ocen, można tam wpisać “zaliczone”, albo liczbę punktów, chociaż gdy jednak pojawiła się ocena, to miała jeszcze jedną wartość. W pierwszym wierszu zapisałam nazwę: “tlenki”, bardzo proste zagadnienia dla każdego, więc efekt sprawdzenia wiedzy zawsze kończył się sukcesem, a oceną była piątka lub najwyżej czwórka. Uczeń w tym momencie przekonywał się, że patent dzielenia wiedzy na “kawałki” działa, a dodatkowo wzmacniał poczucie własnej wartości.

Kolumna piąta – nie jest konieczna, ale dodawała powagi całej sytuacji. Można z niej zrezygnować, a pozostawić tylko kolumnę szóstą – checklistę, w której uczeń sam będzie odznaczał wykonane z sukcesem zadanie. Podpis rodzica może być istotny gdy problem z brakiem efektów z chemii ich dziecka jest też dla nich ważny. Mogą sami przekonywać się, że dziecko pracuje,osiąga sukcesy, co z pewnością pomaga odbudowywać ich wzajemne relacje.

 

strategia ukierunkowana na zespół

Karta zaliczeń sprawdza się doskonale gdy problem jest jednostkowy i dotyczy pojedynczych osób. Zazwyczaj jednak więcej osób potrzebuje pomocy, dlatego antycypując ewentualne problemy w przyszłości,  podczas pierwszych lekcji chemii w klasie pierwszej proponowałam uczniom udział w “wyścigu kolarskim”. Każdy uczeń podawał mi na karteczce swój pseudonim, abym mogła sporządzić tabelę wyników. Pseudonim po to aby tabela bezpiecznie mogła zawisnąć na tablicy w pracowni chemicznej, bez ryzyka rozpoznania osoby przez innych uczniów. Na tabeli wpisywałam punkty, ale potem kolorem żółtym (kolor koszuli lidera) zaznaczałam komórki tabeli odnoszące się do tych, którzy dany etap przemierzyli najlepiej. Pomysł z kolorystyczną wizualizacją tak się spodobał, że musiałam wprowadzić jeszcze kolejne kolory symbolizujące miejsca drugie (pomarańczowy) i trzecie (czerwony) osiągane w wyścigu.

wyscig

Ostatecznie nikt nawet się nie zorientował, że uciążliwy dział programowy został skutecznie przyswojony.

Konkretna trudność

studium2

 

Trudność: Nie wiem jak się tego nauczyć, to jest za trudne, nie wchodzi mi do głowy

Jak taki problem rozwiązać? 

Najkrócej można zalecić tu stosowanie różnych sposobów – “w zależności od specyfiki treści”. 

Stosując strategię indywidualną możesz zorganizować grupy pomocowe pracujące w plikach ogólnodostępnych, możesz stworzyć pary, w których jeden uczeń będzie uczył drugiego. Spróbuj jednak zarówno działań indywidualnych jak i ukierunkowanych na cały zespół klasowy. Dobrym sposobem jest podpowiadanie jaki rodzaj technik uczenia się w tym konkretnym przypadku jest najbardziej odpowiedni. 

A wybierać można z katalogu różnych technik, np.

– zestawu mnemotechnik,

– różnego sposobu notowania, 

– kartoteki dydaktycznej, 

– techniki: “opowiedz głośno sobie” itd. 

Wartościowym pomysłem byłoby zorganizowanie warsztatów z zakresu technik uczenia się, aby uczniowie poznali jak wielkie mogą być ich możliwości, a wtedy gdy pojawi się problem potrafili sięgnąć po potrzebne narzędzie.

 

Konkretna trudność

studium3

Trudność: Siadam w domu do nauki, ale mi nie wchodzi, bo wszystko mnie rozprasza. Nie umiem się koncentrować.”

Jak taki problem rozwiązać? 

To trudność, którą zgłasza bardzo wielu uczniów, warto więc reagować na indywidualne problemy, ale też wdrażać działania ukierunkowane na zespół. Co możesz zrobić?  Zastosuj sposoby pomagające rozwiązać trudności – np. poleć aplikacje wspierające koncentrację, promuj planowanie pracy (harmonogramy, checklisty, technika Pomodoro).

 

Podsumowanie

Obserwuj – bądź czujny i otwarty na potrzeby uczniów

Reaguj gdy zauważysz trudnosci – pytaj, diagnozuj

Wdróż strategie indywidualne i zespołowe

Sprawdzaj  – monitoruj i ewaluuj swoje działania

Wiadomo jednak, że najlepiej nie dopuścić do opisanych wyżej bolączek poprzez mądrą profilaktykę. Jak zatem sprawić, aby każdy uczeń potrafił odpowiedzieć na pytanie: jak się uczyć?

  • Ucz się sam/a technik uczenia się
  • Zbuduj własny program pracy z uczniami
  • Wdrażaj program, dzięki któremu nauczysz swoich uczniów technik uczenia się, zanim pojawią się trudności 

Ważniejsze treści webinaru zostały zebrane w notatce graficznej:

notatka

Jeszcze więcej pomysłów na to jak się uczyć

Jeśli masz ochotę na więcej podpowiedzi ode mnie, weź udział w moich szkoleniach:

grafika promocyjna

Kup szkolenie teraz