Co Google bierze pod uwagę? Przewodnik SEO – cz. 1

przez Anna Kitowska
co google bierze pod uwage

SEO to temat, który może wydawać się ogromnym wyzwaniem na początku blogerskiej kariery. Liczymy przecież na popularność w wyszukiwarkach i chcemy zrozumieć mechanizmy rządzące naszą pozycją w Google, ale trafiamy na informacje o tajnych algorytmach, meta tagach czy robotach krążących po stronach. Nic dziwnego, że w efekcie wielu uznaje SEO za wiedzę niemal tajemną, a jej skrawki przekazuje w kuluarach blogowych eventów niczym przepisy na idealne ciasto. 

Rzeczywiście – specjaliści optymalizacji stron pod wyszukiwarki potwierdzą, że czynników wpływających na widoczność jest sporo, a dokładnej recepty na ustalanie rankingu nie zna nikt poza pracownikami Google (czy Binga). To wszystko prawda. Tylko, że zaskakująco sporo możemy w kwestii naszej pozycji w wyszukiwarkach zrobić opierając się… na zdrowym rozsądku i odrobinie empatii. 

Właśnie dlatego postanowiłam spisać takie podstawowe zasady SEO w przewodniku stworzonym dla blogerów edukacyjnych. Przewodnik jest trzyczęściowy, a w poście premierowym opowiem więcej o tym co Google bierze pod uwagę oceniając naszą stronę. 

Ale najpierw będzie o robotach. 

 

Jak działają wyszukiwarki? 

Aby lepiej zrozumieć działanie wyszukiwarek, warto wyobrazić sobie internet jako sieć różnych stron internetowych powiązanych między sobą linkami. Właśnie taką sieć eksplorują tzw. roboty Google’a (po angielsku zwane m.in. pajączkami), a informacje o nowej znalezionej przez nich stronie przesyłają do tzw. Indeksu. Indeks wyszukiwarki to ta część internetu, którą wyszukiwarce udało się odnaleźć i pokategoryzować. Takie kategoryzowanie odbywa się na podstawie wielu czynników i raczej nie przypomina dzielenia księgozbioru na pule tematyczne. 

Użytkownik, który wpisuje hasło do wyszukiwarki tak naprawdę przeszukuje indeks wyszukiwarki, a nie cały internet. Dzięki temu może otrzymać zaskakująco trafne wyniki praktycznie od razu. 

Wyszukiwarki stale aktualizują swoje indeksy, więc zmiany na naszej stronie (zarówno te pozytywne, jak i negatywne) powinny odbijać się w naszej widoczności na stronach wyników wyszukiwania. Ale co przede wszystkim na nią trafia?

 

Chodzi o dobro użytkownika 

Jakkolwiek powiedzenie, że Google chce dla nas wszystkich dobrze może wydawać się ponurym żartem w dobie obaw o prywatność i manipulacje w sieci, tak przyjmijmy, że w gruncie rzeczy Google chce jak najlepiej zaspokoić nasze potrzeby. 

Postawmy się więc na chwilę w roli użytkowniczki wyszukiwarki, która poszukuje pomysłu na przeprowadzenie zebrania z rodzicami. Wpisujemy więc w Google pomysły na wywiadówkę.

SEO - pomysły na wywiadówke

 

Jak widzicie, Google zupełnie sensownie zinterpretowało intencje użytkowniczki i zaproponowało szeroki wachlarz kontekstów – jest i o przeprowadzaniu spotkania i zachęcaniu do udziału. Nasza bohaterka prawdopodobnie znajdzie w zaproponowanych linkach wartościowe informacje i tym samym będzie zadowolona z usług Google. 


Zobaczcie jak wyszukiwarka stara się wstrzelić w moje intencje kiedy wpisuję do niej dużo bardziej enigmatyczne hasło czyli nauczyciel zamek:

Widok strony wyszukiwania "nauczyciel zamek"

Są i gadżety dla nauczycieli (z zamkiem), ale też informacje dotyczące wydarzeń dla nauczycieli odbywających się w… zamkach. Przy tak niejasnych frazach kluczowych wyszukiwarka niekoniecznie trafi w nasze potrzeby, ale widzimy jak bardzo się stara. 

Co z tego wynika dla nas, twórców internetowych? Ano to, że priorytetem dla wyszukiwarek będzie zapewnienie użytkownikom jakościowych treści dostosowanych do ich potrzeb, naszą szansą jest więc tworzenie takowych. To krok pierwszy. Krokiem drugim będzie sprawienie, że Google nas zauważy i umieści wysoko w wynikach wyszukiwania. Tutaj niezbędna będzie znajomość kryteriów, którymi kieruje się algorytm wyszukiwarki układając ranking stron pod wyszukiwaną frazę. 

Co Google bierze pod uwagę układając ranking wyświetlanych stron?

Już wiecie, że wyszukiwarki chcą jak najlepiej wstrzelić się w odpowiedź na pytanie “co chciał znaleźć użytkownik wpisując to hasło?”. Stron, które potencjalnie spełniają ten warunek może być mnóstwo (i najprawdopodobniej jest). Trzeba się wśród nich wyróżnić tak, żeby to na nasze treści postawiła wyszukiwarka. Oprócz trafności tematycznej treści Google bierze pod uwagę też:

  • Oryginalność treści, ich jakość i różnorodność (obecność zdjęć czy video dostosowanych tematycznie do zapytania).
  • Dostępność strony – szybkość ładowania, dostosowanie do urządzeń mobilnych, bezpieczeństwo na stronie. 
  • Autorytet strony – Google próbuje określić czy dana strona jest ceniona przez innych użytkowników.

 

Jak widzicie, podstawowe kryteria, którymi kierują się wyszukiwarki brzmią… dosyć sensownie. Pewnie podobnymi kierowalibyśmy się szukając w bibliotece książki na dany temat: chcemy treści, które są stworzone przez cenionego autora, świetnie przygotowane merytorycznie, a do “opakowane” w książkę, którą wygodnie się czyta. To ma sens. 

 

Każdy z powyżej wymienionych czynników to cały szereg dobrych praktyk i sposobów na “wywindowanie” swojego contentu. Przyjrzymy się im w kolejnych częściach tej serii. Z tego artykułu zapamiętajcie, że:

  • Wyszukiwarki chcą promować treści wysokiej jakości, które użytkownik może wygodnie konsumować. 
  • Oprócz trafności słów kluczowych, dla Google liczy się też reputacja danej strony.
  • Jakościowy content zawsze wygra ze sztuczkami SEO – tworzenie i promowanie wartościowych treści powinno być dla was priorytetem.

 

W kolejnych częściach dowiecie się więcej na temat:

  • Tego, co dzieje się na waszej stronie i w jaki sposób reagują na to wyszukiwarki. Poruszę temat technicznego SEO (które powinno być może nazywać się zdroworozsądkowym SEO) jak i optymalizacji treści. 
  • Tego jak cała reszta internetu wpływa na pozycjonowanie waszej witryny. Już wiecie, że budowanie autorytetu w sieci jest niezmiernie ważne, a w tym artykule dowiecie się co o waszej mocnej pozycji świadczy. 
  • Jakie narzędzia (np. wtyczki WordPress) możecie wykorzystać do zwiększenia widoczności waszej strony w wyszukiwarkach.